Kilka porad do przeprowadzki |
|
Powyższa historia skończyła się oczywiście ujawnieniem kilku kilogramów marihuany i haszyszu i ładnym wyrokiem dla naszego jamajskiego znajomego. Naświetla to także pewien problem, jaki nęka wielu przedsiębiorców zajmującymi się działalnością na polu przeprowadzki zagraniczne. Często bowiem wśród ładunków ukrywa się wiele cennych i nie zawsze legalnych substancji - ja osobiście słyszałem o dwóch woreczkach z diamentami o wartości kilkunastu milionów złotych czy o 200 kilogramach kokainy. Najgorsze zaś w tym wszystkim jest to, że nie bardzo można temu przeciwdziałać - nie mamy bowiem ani możliwości, ani kompetencji, ani umiejętności sprawdzania każdego transportu. Policja zaś nie będzie stale z nami współpracowała. Na szczęście - jak dotychczas - nie zdarzył się przypadek oskarżenia, skazania i osadzenia kogoś, kto ową feralną przeprowadzkę organizował. Tym optymistycznym akcentem kończymy oficjalnie ten dziwaczny i niezrozumiały dla nikogo tekst (całe szczęście, że nikt go nie będzie czytał). Ostatnie brakujące znaki zużyjemy te tekst, który właśnie jest pisany, co stanowi genialne rozwiązanie kłopotu zakończeń i pożegnań, z którymi jak zwykle mam problem, nieprawdaż mój drogi nieobecny czytelniku?
|